Badane firmy mogą wykorzystać rutynę audytora


rozmowa z Agnieszką Baklarz, dyrektor w Departamencie Kontroli Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego dla Dziennika Gazety Prawnej (3.08.2020)

Biegły rewident powinien łączyć procedury po to, aby się upewnić, że sprawozdanie jest sporządzone poprawnie. Musi się też kierować zawodowym sceptycyzmem - mówi Agnieszka Baklarz dyrektor w departamencie kontroli Polskiej Agencji Nadzoru Audytowego.

W Niemczech głośno jest ostatnio o aferze księgowej z firmą Wirecard, w której brakuje 2 mld dol. wykazanych w sprawozdaniu finansowym. W związku z tym wartość jej akcji spadła o 98 proc. W aferę zamieszana jest duża spółka audytorska. Czy to możliwe, żeby biegli rewidenci nie wykryli takiego braku?

Mogło się tak stać, bo firma audytorska badała sprawozdania finansowe Wirecard od 10 lat. Badany podmiot, znając stosowane co roku te same procedury audytora, mógł przez ten czas skutecznie unikać wpadki.

Nie znamy wprawdzie wszystkich faktów, ale z informacji pochodzących ze strony Wirecard można w pewnym zakresie odtworzyć bieg wydarzeń. Problem Wirecard polegał na tym, że zostały wykazane przychody, których prawdopodobnie nie było, oraz wpływy do banku na Filipinach, których również prawdopodobnie faktycznie nie było. Dokumentacja musiała więc być sfałszowana.

Ciąg dalszy na https://podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1487496,agnieszka-baklarz-audyt-kontrola-podatkowa.html